• Wpisów:4
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 16:33
  • Licznik odwiedzin:856 / 2287 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

na zdj jeden z posągów przy Zamku św. Anioł - Rzym

Wszystko co dobre kiedyś się kończy... Niestety. Jestem już w domu, ale za to mam niesamowite wspomnienia z tego zdecydowanie za krótkiego wyjazdu. Wspaniali ludzie, miejsca i momenty na pewno zostaną w mojej pamięci przez lata.
Rzym, w którym byłam po raz pierwszy okazał się jednym z najpiękniejszych miast w których miałam okazję przebywać. Piękne budynki, malownicze krajobrazy, śródziemnomorska roślinność i piękna pogoda - to wszystko zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Jestem pewna, że jeszcze tam wrócę!

Pogoda raczej dopisała, choć przez ostatnie dni mojego pobytu w Rimini były dosyć pochmurne, a jednego wieczoru doświadczyliśmy nawet burzy. Z tego powodu nie jestem w pełni usatysfakcjonowana moją opalenizną, ale można to nadrobić, bo lato jest dopiero (a może już ) na półmetku, prawda?

Już myślę o następnym wpisie, który pojawi się dziś wieczorem lub ewentualnie jutro, więc zapraszam

A tutaj pełen chill out :

  • awatar Gość: ahh. Rzym ^^ Pozazdrościc tylko ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Właśnie szykuję się do mojego wakacyjnego wyjazdu. W tym roku odwiedzę Włochy. Wyjeżdżam już jutro rano, więc jestem w trakcie kończenia pakowania się. Myślę, że każdy z nas przed każdym wyjazdem ma nie mały problem ze zdecydowaniem co wziąć, a co lepiej pozostawić w domu. W tym roku moja torba podróżna wygląda mniej więcej tak:


Tak, tak, nie zbyt "pełna", ale to dlatego, że jak wspominałam jeszcze do końca przygotowań dosyć daleka droga, a czasu coraz mniej...

Co do samej podróży miałam dylemat w co powinnam się ubrać? Jadę na obóz, a naszym środkiem lokomocji będzie autokar, w którym spędzimy około 20 godzin. To moja pierwsza aż tak długa podróż, więc oczywiście postawiłam na wygodę. Dresy, biały top z nadrukiem, ciepła bluza na chłodny poranek lub wieczór i sportowe buty. Co myślicie?


W moim podręcznym bagażu niezbędna jest dobra książka, a w tym przypadku nawet dwie. Tym razem wybrałam drugą i trzecią część historii o losach Polki, żony Libijczyka: "Arabska córka" i "Arabska krew". Autorką obu jest Tanya Valko. Oprócz tego biorę ze sobą wykreślanki i krzyżówki dla zabicia czasu
Parę herbatników, miętowe cukierki, woda mineralna i mogę ruszać!
A co wy pakujecie do swych wakacyjnych bagaży?

Wracam 25 lipca, więc dopiero wtedy można będzie się spodziewać nowego posta. Chyba że będę miała dostęp do internetu i trochę wolnego czasu, to zdjęcia z wyjazdu pojawią się przed tą datą. Bez względu na to wrócę na pewno ze świeżą dawką energii i motywacją do działania

Serdecznie pozdrawiam i żegnam jak na razie
  • awatar Gość: Ahh Włochy <3 Pozazdroscic ;> Ja proponuje zebys pod te spodenk dresowe ubrala jeszcze krótkie . w sumie bez roznicy jesli chodzi o wygode a jak w autokarze bedzie za cieplo to nie bedzie problemu zeby sie rozebrac ;]
  • awatar Celia.: Jak jechałam do Londynu (30 h) miałam na sobie jeansowe spodenki do kolan, bokserkę i koszulę. Jakoś tak lepiej czułam się w tym, niż w dresach. Może dlatego, że to nie mój styl. A co do bagaży to książka i iPod są obowiązkiem. No i oczywiście prostownica, bez niej się również nie obejdzie. Co do słodyczy, radzę Ci również zabrać coś z czekoladą.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Nad tematem tego "pierwszego" wpisu nie zastanawiałam się długo. Zacznę od tego co kocham i co odgrywa w moim życiu ważną rolę. Jest to mianowicie taniec. Tańczę od ponad 8 lat i nie zamierzam na tym poprzestać. Jako mała dziewczynka uczestniczyłam w zajęciach zespołu, który specjalizował się w tańcu nowoczesnym z elementami akrobatyki, jednak potem zdecydowałam się na dość dużą zmianę - na hip-hop. Teraz widzę, że była to bardzo dobra decyzja, bo w tym zespole jestem już 3 sezony, a od września zaczyna się mój czwarty. Zespół jest jeszcze "raczkujący", bo istnieje dopiero od 5ciu lat, ale bardzo obiecujący.
Poza tymi zaletami jest jeszcze jedna, znacząca jak dla mnie: tańcząc - chudniesz!
Jest to też oczywiście idealny sposób na wyładowanie emocji albo wyrażenie siebie

 

 


Cześć!
Codzienne przeglądanie i czytanie przynajmniej kilku blogów skłoniło mnie do założenia własnego. Mimo, że robię to nie po raz pierwszy, żadna z moich dotychczasowych stron nie jest teraz uaktualniana. Czemu? Myślę, że mogę za to winić mój ogromny brak systematyczności lub "słomiany zapał". Dlatego otwieram tego minibloga by zapanować nad moimi niedoskonałościami, bo kto wie, może w przyszłości skorzystam na tym?
O czym będę pisać? Sama jeszcze nie jestem pewna. Myślę, że po prostu - o mojej codzienności, pasjach, ważnych wydarzeniach. Może nawet jakieś krótkie posty o zawartości mojej szafy lub kosmetyczki.
Mam nadzieję, że znajdzie się pare osób, którym moje wypociny przypadną do gustu. Jeśli chodzi o częstotliwość dodawania postów, to wszystko zależy od ilości wolnego czasu, którym będę dysponowała, bo pomimo, że mam teraz wakacje, to często tego czasu nadal mam zbyt mało.
Na zdjęciu krajobraz z zeszłorocznych wakacji nad polskim morzem - plaża we Władysławowie